Promocje

Kategorie blogu

Najnowsze wpisy

ostatnie komentarze

Nie ma komentarza
Dom bez roztoczy
1
lut
0
Justyna Mroczek-Żal Blog Home
Dom bez roztoczy

Czy można całkowicie wyeliminować roztocze z domu?

W tym tygodniu odbyłam z Państwem kilka wspaniałych rozmów, które zdecydowanie łączył jeden temat. Jak sprawić, żeby z domu pozbyć się roztoczy? Bardzo mnie cieszy, że pojawia się coraz więcej osób, dla których zdrowie jest priorytetem Nie jest to efekt jedynie istniejącej pandemii. Nasza wiedza na temat dbania o zdrowie rośnie i traktujemy je jako swoje dobro. Nic więc dziwnego, że pojawiają się ciągle te same pytania.

Mimo, że pisałam o profilaktyce antyroztoczowej już na naszym blogu, postanowiłam w nowym roku uporządkować wiedzę po raz kolejny. Bardzo praktycznie odpowiadając na najczęściej pojawiające się pytania. A najważniejsze jest takie: czy można liczyć, na to, że nasz dom przestanie być siedliskiem roztoczy. Odpowiedź jest prosta: nie da się.

Wyobraźcie sobie codziennie odkurzane wszystkich domowych pomieszczeń wraz z wszystkimi zakamarkami, codziennie myte ściany i podłogi na mokro a do tego koniecznie oczyszczacz powietrza, działający przez całą dobę. Nawet wtedy odchody roztoczy z nami zostaną. Poza tym wysterylizowanie całego naszego środowiska życia nie jest dobre dla naszego układu odpornościowego. W ten sposób bowiem zwiększamy możliwość wystąpienia nasilonej reakcji alergicznej na czynniki z zewnątrz, kiedy tylko wyjdziemy z domu. Nikt z nas nie ma też nawet możliwości, żeby utrzymywać dom w takiej czystości i jak wcześniej wspomniałam wcale to zdrowe nie jest.

Czy namawiam do życia w bałaganie i kurzu? Nie. Ale za cel postawiłabym przede wszystkim zadbanie o czystość w sypialni, miejscu w którym przebywamy najdłużej i najbardziej jesteśmy narażeni na negatywne działanie alergenów. Pozostałe pomieszczenia sprzątam w domu regularnie, ale godzę się z tym, że jest to moje środowisko, w którym organizm musi sobie radzić z pewną ilością alergenów. Nie ma w nim miejsca na dywany i kurzołapy, ale nasz domowy salon nie przypomina też wnętrza szpitala.

We wszystkim zatem staram się znaleźć złoty środek, oprócz sypialni, gdzie jestem bezwzględna dla tych jakże uciążliwych pajęczaków.  Dlatego w sypialni mam założone pokrowce na materace, a także na kołdry. Poduszki dla wygody mam uszyte z  materiału antyroztoczowego, chociaż i tu można stosować pokrowce, jeżeli jest potrzebna specjalistyczna poduszka ortopedyczna. A na wszystko zakładamy kolorowe powłoczki, które pierzemy w 60 stopniach co dwa tygodnie. Wtedy możemy mówić o pełnej ochronie antyroztoczowej.

Jeżeli brakuje wam do zapewnienia sobie bezpiecznego snu, któregoś z antyroztoczowych produktów SOVA zapraszam do naszego sklepu www.sklep.alergsova.pl na zakupy. Wszystkie dostępne warianty: zarówno pokrowce na materace i pościel jak również antyroztoczowa pościel tylko czekają, żeby uczynić Wasz sen zdrowszym i przyjemniejszym.

Pozdrawiam serdecznie

Justyna Mroczek-Żal